Liga dawno nie widziała takiego wysypu urazów u bramkarzy. 15 lat temu kontuzje u bramkarzy były w zasadzie oznaką pechowego sezonu. 10 lat temu były nieco częstszym, ale wciąż rzadkim zdarzeniem. W ostatnich trzech-czterech latach kontuzje golkiperów, które trwają dłużej niż tydzień stają się normą. „Gdzie ci bramkarze, prawdziwi tacy?” Coś niedobrego dzieje się ze zdrowiem panów z łapaczkami. O co chodzi?

Z medycznego punktu widzenia wszystko idzie w lepszym kierunku. Pomijam już fakt, że odkąd bramkarze noszą maski, ich twarze przestały wyglądać jak praca plastyczna mało uzdolnionego dziecka. Bramkarze schudli, wyrośli i zrobili się dużo bardziej akrobatyczni. Gdyby tylko Patrick Roy czy Martin Brodeur zaczynali kariery teraz, mogliby mieć spore problemu z dotrzymaniem kroku kosmicznie szybkim bramkarzom nowoczesnej ligi. Legendy jak Ron Hextall czy Grant Fuhr, czyli nieco ociężali, „stojący” bramkarze, w zasadzie nie mieliby racji bytu. Skoro więc golkiperzy to dziś super-ludzie, to dlaczego łamią się jak przeciętny Polak po obradach Sejmu?

Przez długie okresy w tym sezonie drużyny wręcz nie miały kim bronić. Kings stracili Quicka i Zatkoffa niemal jednocześnie (obaj urazy dolnej partii ciała), Bruins nie mieli przez jakiś czas Raska (dolna partia ciała), ani Chudobina (górna partia ciała). Arizona Coyotes kolejny raz z powodu kontuzji więzadła kolanowego stracili Mike’a Smitha. Montreal Canadiens dziękują niebiosom za każdy dzień, w którym nie strzeliło kolano Careya Price’a.

„Kiedyś to było inaczej”

Styl „stojący” u bramkarzy praktycznie wyma

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.