Zastanawialiście się, dlaczego Buffalo Sabres nie osiąga wyników na miarę tych, które zobaczyli ostatnio kibice w Toronto lub Edmonton? Trudne pytanie, ponieważ w tej lidze nawet naśladowanie czy kopiowanie gotowych rozwiązań zespołów lepszych nie gwarantuje sukcesów. Tutaj każdy klub to zupełnie odmienny żywy organizm, gdzie jedno rozwiązanie może się sprawdzić, a drugie już nie. Każdy na swój sposób musi odnaleźć własną drogę na szczyt.

Pomijając ostatni sezon łatwo można zauważyć, że każdy z tych trzech zespołów po prostu dołował w tabeli. Zarówno Edmonton na zachodzie, jak i Buffalo czy Toronto na wschodzie mogli tylko pomarzyć o playoffach. Tym samym mogę postawić tezę, że swoją wspinaczkę cała trójka zaczęła ze zbliżonego poziomu. To dość istotne, bo taki wspólny mianownik ułatwia ocenę tego, co działo się dalej i czyni ocenę po prostu bardziej sprawiedliwą. W tym miejscu pozwólcie, że pójdę na duże skróty. Przyjmijmy, że pojawienie się gracza kalibru McDavida w którymkolwiek z tych klubów z automatu uczyniłoby zespół o poziom lepszym. W końcu nie bez powodu Connor nazywany jest Zbawicielem. Jak doskonale wiemy w drafcie szczęście uśmiechnęło się do Nafciarzy (choć najgorsze w tabeli były wtedy Szable). To sprawia, że w dalszej analizie zostawiam Edmonton, a koncentruję się na tym, co działo się z Buffalo i Toronto. W końcu to nawet ta sama dywizja.

Czynnik #1: filozofia budowy zespołu

Dziś wielu kibiców Szabel chciałoby być w sytuacji, w której jest klub po drugiej stronie jeziora Ontario. Nikogo nie powinna dziwić ta zazdrość, bowiem gdy Buffalo wciąż szoruje po ligowym dnie, Toronto już zameldowało się w fazie playoff i stoczyło twardy bój ze zdobywcą President’s Trophy za ostatni sezon, czyli Washington Capitals. Kiedy przyglądam się tym dwóm organizacjom to widzę sporo różnic. Najważniejszą jest filozofia budowy zespołu. Podczas gdy Leafs stawiają na pracę od podstaw (draft + szkolenie młodych prospektów), Szable wolą dokonać kilku transferów, które mają dać drużynie gwiazdy i poprawić bardzo szybko wyniki. W tym drugim zespole pojawiły się m. in. takie głośne nazwiska jak O’Rielly (z Colorado), Kane (z Winnipeg) czy Okposo (z New York). Mamy więc pierwszy czynnik różniący te dwie organizacje.

Czynnik #2: trener

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

PROSIMY O ZIGNOROWANIE POLA „DANE DO WYSYŁKI”, DOTYCZY ONO WYŁĄCZNIE KLIENTÓW I ZAMÓWIEŃ NA SKARB KIBICA!

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.