Karierę sędziego nieoficjalnie zakończył mu uraz biodra (oficjalnie figuruje na liście rezerwowych liniowych), ale przez prawie 27 lat jego „pasiak” z numerem 57 był nieodłączną częścią meczy w najlepszej hokejowej lidze świata. O tym, co sprawiło, że został sędzią oraz przez co musiał przejść, żeby wyjeżdżać taflę z największymi gwiazdami hokeja na świecie dowiecie się z artykułu. Zapraszamy do lektury.

Jay Sharrers jako nastolatek zamienił bluzę hokejową na taką w pionowe pasy, żeby móc obcować z grą, którą kochał. Dzięki temu przetarł szlaki do NHL jako pierwszy czarnoskóry sędzia.

Nie chciał zapisywać się na kartach historii, po prostu chciał być blisko swojej ukochanej gry – hokeja. Kiedy jako nastolatek zdał sobie sprawę, że nie czeka go kariera gwiazdy zawodowego hokeja przyrzekł sobie, że i tak dostanie się do NHL.

W wieku 16 lat zamienił bluzę hokejową na taką w pionowe paski. Sześć lat później – po przebijaniu się przez niższe ligi, po sędziowaniu Memorial Cup i Mistrzostw Świata Juniorów – Sharrers wjechał na lód w Boston Garden, żeby pomóc w sędziowaniu meczu Bruins vs. Quebec Nordiques. Data – 6 październik 1990 roku. Sharrers w wieku 22 lat został pierwszym czarnoskórym sędziującym w NHL. Nie myślał wtedy o tym, że przełamuje jakąś barierę. Kiedy łapał się na tym, że myśli uciekają mu od gry, starał się skupiać na tym, że znajduje się na jednym lodowisku ze swoim idolem z dzieciństwa, Guy’em Lafleurem, który grał wtedy swój ostatni sezon w lidze w barwach Nordiques.

– Przez kilka pierwszych lat jako młody sędzia musiałem usiłować nie dać się zdominować gwiazdom, z którymi byłem na lodzie – wspomina Sharrers. – Musiałem pamiętać, że nie jestem widzem, że mam tu robotę do wykonania i muszę dać z siebie wszystko.

Ale po ponad 1400 meczach sezonu regularnego, po ponad 200 meczach fazy play-off i siedmiu sędziowanych finałach Pucharu Stanleya Sharrers ma tamte czasy już za sobą i może czuć się wyróżniony i dumny z bycia pierwszym czarnoskórym sędzią w NHL – w końcu to właśnie on

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.