Doug Wilson, menadżer San Jose Sharks, zdawał się być w końcówce czerwca jednym z najważniejszych myśliwych na trwającym safari. Nie spuszczał wszakże oka z okazów będących w bezpośrednim pobliżu, ale jego uwagę w dużej mierze przykuwał obiekt znajdujący się w dość dużym oddaleniu, choć na pewno nie dalej niż na odległość dobrego strzału. Strzał nawet padł i to z naprawdę sporego kalibru, ale zwierzę się sprytnie uchyliło, idealnie wystawiając się przy tym będącemu bliżej strzelcowi z Toronto. Kyle Dubas, menedżer Maple Leafs, trafił i został ogłoszony królem polowania, a Wilsonowi pozostało zdecydowanie mniej emocjonujące strzelanie do bliskich, doskonale znanych mu celów.

Pierwszy z tych strzałów padł w kierunku Logana Couture’a i było to trafienie spokojne oraz celne, choć poprzedzone małą kanonadą sprzed kilku tygodni, gdy łupem menedżera Rekinów padł Evander Kane z nowym siedmioletnim kontraktem. O owocnych rozmowach klubu z San Jose z obozem Couture’a donoszono już dzień przed oficjalnym terminem przedłużenia wygasającej w czerwcu 2019 r. dotychczasowej umowy środkowego, wybranego z dziewiątym numerem draftu w 2007 roku.

Na debiut w NHL musiał poczekać do sezonu 2009/10, gdy zagrał dwadzieścia kilka spotkań w barwach Rekinów. Od następnych rozgrywek Couture stał się już podstawowym graczem w ekipie z Kalifornii, rozgrywając w jej barwach do dzisiaj 582 spotkania w sezonie zasadniczym (213 goli i 224 asysty) oraz 96 meczów w fazie playoff (34 gole i 47 asyst). Obecnie spośród klasy draftowej 2007 center Sharks może się pochwalić siódmym wynikiem, gdy spojrzymy na liczbę zdobytych punktów oraz piątym, gdy odniesieniem będą strzelone gole. Będący przed nim w tych zestawieniach Patrick Kane, Jamie Benn czy Jakub Voracek w lidze debiutowali znacznie wcześniej od Couture’a. Fakt ten oraz problemy zdrowotne i urazy, które w minionych latach nie oszczędzały gracza rodem z Guelph w Ontario, sprawiają, że na koncie środkowego Rekinów jest mniej rozegranych meczów w RS niż nawet w przypadku Brandona Suttera czy Kyle’a Turrisa, ale za to jego punktowa skuteczność w przeliczeniu na jeden rozegrany mecz stawia go niemal na równi ze wspomnianym Vorackiem, ustępując jedynie Kane’owi i Bennowi.

Kontynuując tę laurkę dla Couture’a warto również wspomnieć, że pozostaje jednym z tylko 15 zawodników w NHL, którzy od sezonu 2010/11 mogą się pochwalić co najmniej siedmioma rozgrywkami zakończonymi ze zdobyczami bramkowymi nie mniejszymi od 20 goli. Dobra skuteczność połączona ze sporymi umiejętnościami gry w defensywie czynią ze środkowego Sharks jednego z najciekawszych napastników typu two-way w lidze. Zdaje się mieć wszelkie zadatki, by w końcu stanąć w jednym rzędzie z najlepiej broniącymi graczami ofensywnymi w lidze i być branym poważnie pod uwagę przy okazji głosowania na zwycięzcę nagrody im. Franka Selkego. Do tego powszechną jest opinia, że to mentalny przywódca i gracz, na którego wsparcie mogą zawsze liczyć młodsi koledzy. Sam Doug Wilson wielokrotnie to podkreślał, a Couture dał temu wyraz przy okazji niedawnego draftu, kontaktując się w imieniu graczy z wybranym w pierwszej rundzie Ryanem Merkleyem.

https://www.youtube.com/watch?v=IVznP4k9rNg

Nic więc dziwnego, że Wilson chciał dość szybko załatwić sprawę z zawodnikiem, którego obecny 5-letni kontrakt wygasa za kilkanaście miesięcy. Wiadomym było też, że nie obędzie się bez znaczącej podwyżki dla Couture’a. To wszakże środkowy drugiej linii, mocno odznaczającej się w minionym sezonie w ofensywie, ale przede wszystkim lider poczynań defensywnych, gdy na lodzie pojawiają się najlepsi zawodnicy rywali. Sam zawodnik, równie często goszczący w formacji grającej w przewagach jak i pojawiający się na lodzie, gdy Sharks bronili się w liczebnym osłabieniu, podkreślał po zakończonym sezonie, że w jego trakcie stał się znacznie lepszym graczem, czyniąc w jego trakcie spory postęp i mogąc go określić mianem jednego z najlepszych w swojej karierze w NHL.

W tej beczce miodu nie może jednak zabraknąć sporej łyżki dziegciu. Ba, pewnie

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.