Wyróżnienia indywidualne przyznawane po zakończeniu sezonu to ta część hokejowej rzeczywistości, która skupia dużą uwagę wszystkich osób związanych z tym sportem. Burzliwe dyskusje toczą się już w trakcie sezonu i choć często udaje się osiągnąć kompromis co do wyłonienia zwycięzców, to równie często poszczególne wybory wywołują niemałe kontrowersje. Jak mawiał marszałek Józef Piłsudski: „racja jest jak dupa, każdy ma swoją” i to zdanie idealnie podsumowuje dyskusję na ten temat. W końcu trudno dogodzić wszystkim i zawsze zarówno wśród kibiców, jak i dziennikarzy piszących o hokeju znajdą się zdania odmienne od przeważającego mainstreamu. Dzisiaj jednak przyjrzymy się tym werdyktom co do wyboru zwycięzców poszczególnych nagród, które okazały się być najbardziej dyskusyjne w ostatnich dwóch dekadach. Polecimy chronologicznie, od najdawniejszych w tym okresie do tych współczesnych.

1. Calder Trophy sezon 1998/99

Zwycięzca: Chris Drury (Colorado Avalanche)
Powinien wygrać: Milan Hejduk (Colorado Avalanche)

Cała trójka zawodników nominowanych do Calder Trophy w tamtym sezonie (Chris Drury, Milan Hejduk, Marian Hossa) jest dobrze znana hokejowej braci i ma za sobą bardzo udane kariery, co wcale nie jest regułą w przypadku tej nagrody przyznawanej dla najlepszego rookie w lidze NHL. Niektórzy po prostu spadają z tej ligowej karuzeli i nie robią takich karier, jakie im się wróży (np. Andrew Raycroft). Choć należy tutaj zauważyć, że to właśnie ówczesny zdobywca tego wyróżnienia, Amerykanin Drury, ma za sobą najmniej imponującą przygodę na taflach NHL spośród wymienionych hokeistów… Ale ta kwestia jest w tym momencie zupełnie drugorzędna. W sezonie 98/99 były środkowy Avalanche, Sabres czy Rangers nie był ani najlepszym punktującym wśród pierwszoroczniaków, ani najlepszym asystującym, ani najlepszym strzelcem. Szukając głębiej, nie miał również najlepszego przelicznika punktu na mecz. O ile Marian Hossa wypadł gorzej w liczbach, to już Milan Hejduk zanotował lepsze statystyki od Drury’ego. Amerykanin z pewnością wygrał z uwagi na lepszą prasę i reputację w tamtym czasie – wszak podczas gry na Boston University zdobył tytuł hokeisty roku w NCAA w sezonie poprzedzającym jego debiut na taflach NHL.

2. Hart Trophy sezon 1999/00

Zwycięzca: Chris Pronger (St. Louis Blues)
Powinien wygrać: Pavel Bure (Florida Panthers)

Od roku 1967 tylko jeden obrońca inny niż legendarny Bobby Orr zdobył Hart Trophy dla MVP sezonu zasadniczego. Był to właśnie Chris Pronger, który w tamtym sezonie otrzymał również Norris Trophy dla najlepszego defensora ligi. Ciekawostką odnośnie tamtego wyboru na MVP rozgrywek był fakt, iż Pronger wyprzedził w głosowaniu Jaromira Jagra grającego wtedy dla Pingwinów o… jeden głos. Jednak był inny zawodnik, który powinien był pogodzić obu panów i zgarnąć to wyróżnienie. To Pavel Bure. „Russian Rocket” rozegrał swój pierwszy pełny sezon w barwach Panter po wymianie z Vancouver Canucks. I co to był za sezon! Rosjanin niemal w pojedynkę poprowadził ekipę Floridy do play-offów, zdobywając 94 punkty (58 bramek i 36 asyst) w 74 spotkaniach. Dodatkowo legitymował się współczynnikiem +25, zdobył 14 bramek dających zwycięstwo oraz zdobył 45 ze swoich 58 bramek podczas gry 5 na 5. Słowem, Bure zaliczył sezon wybitny i choć Pronger też miał za sobą udaną kampanię w ofensywie (62 punkty w 79 meczach), jak i w defensywie, to jednak Rosjaninowi bardziej należała się ta nagroda. Pronger miał wokół siebie lepszy zespół w St. Louis, Bure tymczasem ciągnął drużynę niemal całkowicie na swoich barkach. Dość powiedzieć, że Rosjanin miał o 23 punkty więcej od następnego zawodnika Panthers w punktacji kanadyjskiej oraz zanotował dwa razy więcej bramek niż drugi w tym względzie Ray Whitney (29 trafień).

3. Vezina Trophy sezon 2003/04

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.