Gdzie ma być więcej „kasy” niż u Gary’ego Bettmana? Mówcie co chcecie, ale ten facet to akurat liczyć umie. Nie zawsze trzeba się z nim zgadzać, ale o rentowność swojego interesu umie zadbać, jak rzadko kto. Ostatnie posiedzenie Rady Gubernatorów klubów NHL przyniosło kilka szczególnych powodów do uśmiechów na twarzach jego uczestników. Oczywiście, to co wszyscy pamiętamy, taka nazwijmy ją „wiadomość dnia”, to pojawienie się nowego tworu na mapie najlepszej ligi świata, czyli Seattle. Ale nie można zapominać o rekordzie finansowym, który padł, a mianowicie blisko pięciu miliardach przychodu za poprzedni sezon. Tak dobrze jeszcze nigdy nie było.

 

W 2017 „Forbes” ogłosił, iż średnia wartość klubu NHL to kwota 594 milionów dolarów, co stanowiło wzrost o 15% w stosunku do roku poprzedniego. Anno domini 2018 zakończył się kolejnym pójściem w górę. Tym razem o 6%, co daje kwotę 630 milionów „zielonych”. Kolejne lata – to kolejne wzrosty. Nawet mimo problemów z pandemią. Ten wzrost średniej wartości klubów to konsekwencja niespotykanych dotąd przychodów na poziomie 4,88 miliarda dolarów.

Co wpłynęło na taki wynik? Zwiększona znacznie „kasa” od sponsorów”, no i „perełka” w postaci Vegas Golden Knights (a także finansowy zastrzyk od Seattle Kraken). Oj opłaca się dołączać nowe kluby. Według badań przeprowadzonych przez ESP Properties, NHL otrzymała od sponsorów jakieś 560 milionów w ostatnim sezonie, co w porównaniu z kampanią poprzednią stanowi więcej o blisko 55 milionów dolarów. Imponująca stopa wzrostu. Było, nie było, coś koło 10%.

Kluczową rolę w tym wyniku odegrał „dostarczyciel” strojów, czyli wszechmocny Adidas, który swoim wejściem zapewnił 70 milionów „zielonych”, to jest dwa razy tyle, ile wpływało od Reeboka, jego poprzednika. Dla niemieckiego hegemona branży sportowej interes jest bardzo opłacalny. „Spadkobiercy” Adolfa Dasslera mają wyłączność na dostarczanie strojów meczowych do klubów, jak również sprzedaż wszystkich licencjonowanych produktów związanych z ligą.

 

Hokejowe rozgrywki w Ameryce Północnej dobrze prezentują się w porównaniu z innymi mocarzami branży rozrywki sportowej za Oceanem. Co prawda NFL, MLB i NBA mają lepsze wyniki, jeżeli chodzi o przychody, ale NHL dzielnie trzyma się blisko „czuba” tabeli. Natomiast kwestie wzrostu przychodów z tytułu sponsoringu są nieporównywalnie wyższe niż w innych profesjonalnych ligach.

Trzynaście lat temu NHL szczyciła się dziewiętnastoma partnerami, którzy kładli regularnie pieniądze na jej funkcjonowanie. W sezonie 2016/17 takich podmiotów było już

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.