Mecz dnia: Kanada vs Szwajcaria

https://twitter.com/HC_Men/status/1131601729701593088

Niespełna pół sekundy zabrakło Szwajcarom, by powtórzyć wyczyn sprzed roku i ograć w fazie pucharowej mistrzostw Kanadyjczyków. Pozbawieni zawieszonego za atak na jednego z Amerykanów w kończącym fazę grupową spotkaniu Anthony’ego Manthy, Kanadyjczycy mieli tego dnia problemy ze sfinalizowaniem swoich akcji. Były słupki, poprzeczki i aż do ostatniej sekundy regulaminowego czasu gry, tylko jeden gol zdobyty po wrzutce spod linii niebieskiej. Zazwyczaj na ich drodze stawały dobrze ustawione kije mądrze broniących się Szwajcarów i bardzo dobrze interweniujący tego dnia Leonardo Genoni. Nieduży gabarytami, doświadczony bramkarz, który przez całą karierę występuje w rodzimej ekstraklasie do owego strzału ostatniej szansy Damona Seversona przepuścił tylko jeden z trzydziestu siedmiu krążków posłanych na swoją bramkę.

Długo wydawało się, że historią tego ćwierćfinału będzie przewrotność skutecznej gry w special teams. Do tej pory Szwajcarzy kompletnie nie radzili sobie z wykorzystywaniem przewag – tylko 4 na 35 łącznie, a ostatnie dwa takie gole zdobyli 14 maja w meczu ze zdegradowaną z elity Austrią. Z kolei Kanadyjczycy w fazie grupowej byli prawdziwymi królami tej statystyki, notując wybitne 10 na 19, czyli dokładnie 52,6%. Jak ulotny i nieprzewidywalny może być to element pokazał ten ćwierćfinał. Helweci oba swoje gole zdobyli mając jednego gracza na lodzie więcej (łącznie 2/3), trafiał m.in. Nico Hischier po pięknym rozegraniu na niespełna trzy sekundy przed syreną kończącą drugą tercję. Tymczasem ekipa „Klonowego Liścia” w liczebnej przewadze w całym meczu zagrała tylko jeden raz i gola nie zdobyła.

Hokejowe szczęście nie opuściło jej jednak, uśmiechając się w samej końcówce i gdy padał ten wyrównujący gol jakoś trudno było uwierzyć, że Szwajcarzy mają tu jeszcze jakieś szanse i dotrwają choćby do karnych.

https://twitter.com/HC_Men/status/1131607117968826370

Rzeczywiście, budzącą się dopiero ze snu Kanadę na nogi postawił Mark Stone, dla którego była to druga bramka w tym spotkaniu. Napastnik Vegas wyrasta na męża opatrznościowego tegorocznej reprezentacji, bo to przecież już jego kolejny zwycięski gol na tym turnieju. Kanada uratowana, nadal z szansami na złoto, Szwajcarom zostanie tylko ogromny niedosyt, bo zrobili wszystko co mogli, po raz kolejny udowadniając, że dla ekipy „Klonowego Liścia” są niezwykle niewdzięcznym rywalem.

Historia dnia: Szalone nordyckie derby

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.