Cóż ma dekada do wieczności? Pewnie nic, choć w sporcie przez ten czas potrafi zmienić się wiele. Jesteśmy w finałowej kampanii NHL tego dziesięciolecia. Zerknijmy, jak wyglądała liga 10 lat temu.

W finałowej batalii na Wschodzie zmierzyli się Montreal Canadiens i Philadelphia Flyers, a w tym samym czasie po dnie konferencyjnej tabeli szurali tyłkami zawodnicy Lightning oraz Maple Leafs. Na Zachodzie znaczącymi ekipami pozostawali Vancouver Canucks czy Detroit Red Wings. Ryan Miller sięgnął po nagrodę dla najlepszego bramkarza sezonu, a swoje pierwsze mecze na taflach NHL rozgrywali m.in. Jamie Benn, Erik Karlsson, John Tavares, Ryan O’Reilly czy P.K. Subban. Trzeba jednak też dostrzec, że pomimo upływu dziesięciu lat pewne rzeczy w lidze nie uległy jakiejś drastycznej zmianie – podobnie jak wiosną 2010 roku nadal o miano najskuteczniejszego gracza ligi rywalizują Owieczkin, Stamkos czy Crosby.

Dziesięć lat temu w lidze grali jeszcze Atlanta Thrashers, a mało komu przychodziło do głowy, by poważnie myśleć o hokejowym klubie z Las Vegas. Na taflach NHL nie ma też już wielu spośród ówczesnych wyróżniających się graczy, nie mówiąc już o tym, że spore grono obecnych gwiazd i gwiazdeczek ligowych lodowisk bardziej niż negocjacjami kontraktowymi zajmowała się negocjowaniem z rodzicami o godzinę dłuższej obecności przed ekranem komputera.

Spróbujmy jednak zebrać w jednym miejscu postaci, które miały największy wpływ w tym okresie na poszczególne zespoły. Niech o tworzeniu sześcioosobowej kadry (bramkarz, dwóch obrońców, środkowy i dwóch skrzydłowych) zdecydują ich osiągnięcia indywidualne oraz zespołowe –  ale UWAGA statystyki tylko w danej drużynie tylko w danych latach. Oto, co moglibyśmy otrzymać.

Dziś część pierwsza naszego alfabetycznie ułożonego rankingu, ekipy od litery A do M:

ANAHEIM DUCKS

LW – Andrew Cogliano (584 GP, 102 G, 131 A)
C – Ryan Getzlaf (687 GP, 173 G, 480 A)
RW – Corey Perry (702 GP, 281 G, 300 A)
D – Cam Fowler (620 GP, 58 G, 214 A)
D – Hampus Lindholm (447 GP, 48 G, 123 A)
G – John Gibson (236 GP, 119 W, SV% .921, GAA 2.42)

W przypadku ekipy z Kalifornii sytuacja wydaje się dość prosta. Duet Getzlaf-Perry bez wątpienia pozostaje jednym z najważniejszych w historii całej organizacji i bez żadnego z nich trudno sobie wyobrazić Ducks w minionych kilkunastu latach. Formację ofensywną uzupełnia „Iron Man”, którego osiągnięcia ofensywne zapewne blado wyglądają przy wspomnianej dwójce, ale wkładu w wyniki zespołu trudno nie docenić. Podobnie jak duetu Fowler – Lindholm, choć większych sukcesów z ich udziałem Kaczki póki co nie odniosły. Gibson wciąż ma nieco mniej spotkań na koncie niż Jonas Hiller, ale umiejętnościami bije Szwajcara na głowę i w tym zestawieniu jego obecność jest w pełni uzasadniona.

https://www.youtube.com/watch?v=aBG19pNLLnE

ARIZONA COYOTES

LW – Radim Vrbata (433 GP, 130 G, 157 A)
C – Martin Hanzal (462 GP, 98 G, 149 A)
RW – Shane Doan (575 GP, 144 G, 205 A)
D – Oliver Ekman-Larsson (701 GP, 120 G, 231 A)
D – Keith Yandle (439 GP, 56 G, 211 A)
G – Mike Smith (312 GP, 128 W, SV% .916, GAA 2.69)

Hanzal nazwisko wyrobił sobie właśnie dobrymi występami w Kojotach, choć jego późniejsza droga stała się niezwykle wyboista. U jego boku musi pojawić się legenda organizacji Shane Doan. Kojoty i Doan stanowią niemal synonimy. Lewe skrzydło uzupełnia Vrbata, choć to nominalny prawoskrzydłowy, ale wypada go docenić bardziej od Boedkera czy Korpikoskiego. Obsada defensywy i bramki nie budzi większych wątpliwości – znalazło się tam miejsce dla obecnego kapitana zespołu oraz uczestników pamiętnej rywalizacji play-off z wiosny 2011 roku.

BOSTON BRUINS

LW – Brad Marchand (724 GP, 282 G, 337 A)
C – Patrice Bergeron (759 GP, 258 G, 363 A)
RW – David Pastrnak (363 GP, 163 G, 182 A)
D – Zdeno Chara (760 GP, 101 G, 235 A)
D – Torey Krug (497 GP, 63 G, 253 A)
G – Tuukka Rask (515 GP, 277 W, SV% .921, GAA 2.28)

Nic nie stoi na przeszkodzie, by całą szóstkę zobaczyć razem na lodzie w barwach Bruins. Czas słowackiego kapitana drużyny powoli się kończy, ale nadal Chara stanowi niezwykle ważne ogniwo drużyny. Przyszłość w osobach Pastrnaka i Kruga wygląda bardzo dobrze. I tylko kto przed dziesięcioma laty pomyślałby, że w takim zestawieniu obecność Brada Marchanda nie będzie żadną niespodzianką?

BUFFALO SABRES

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.