Jak reagujesz, drogi czytelniku, gdy jakiś polityk opowiada Ci o konieczności walki z korupcją, albo o demokracji? Jak może czuć się typowy fan koszykówki, gdy jeden z jej gwiazd prosi o 80 milionów dolarów rocznie, by wyżywić rodzinę? Mniej więcej tak samo, jak gdy Mike Milbury próbuje kogoś obrazić. Często hokejowy świat nie reaguje już na debilne wypowiedzi „eksperta”. Może dlatego, że nie warto rzucać błotem w błoto.

Marcin Najman hokeja

Kim jest Mike Milbury? Aktualnie otwiera usta w telewizji wypowiadając coś, co w jego umowie o pracę zapewne nazywa się „fachowa opinia”. Jednak jako fan hokeja od lat ja kojarzę go głównie z tego, że jest on jednym z głównych autorów upadku i zniszczenia organizacji New York Islanders. Pyszałkowaty, krnąbrny i zawistny człowiek, który swoich zawodników traktował jak zabawki (przykład Tommy’ego Salo jest tutaj chyba perfekcyjny).

…a może Piotr Żyła hokeja… tylko bez sukcesów

Największym sukcesem Mike’a jest to, że ma całą szczękę i ktokolwiek ma ochotę go czasami słuchać. To on jest autorem epickich wypowiedzi, które złotymi literami zapisały się w wielkiej księdze hokejowego paździerza. Oto tylko niektóre z nich: „Miło jest grać w pełnej hali, nawet jeśli jest ona wypełniona przygłupimi fanami Rangers”.

„Cieszę się, że tak dobrze wiedzie się Roberto (Luongo)” a także „Ollie stał się świetnym zawodnikiem dla Florydy. Cieszę się z ich sukcesów, dopóki nie idzie to z naszej kieszeni” – te cytaty pochodzą z czasów, gdy Isles pod wodzą tego troglodyty stracili Jokinena oraz Luongo ponieważ „bo tak”. Pominę tu fakt nazwania agenta Zigmunda Pallfy’ego „niezrównoważonym”, czy inne tego typu wypowiedzi. Jedna z jego ostatnich sentencji jednak wywołała u mnie ciśnienie 300/300.

Bramkarze są upośledzeni?

Po fatalnym zagraniu

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.