NHL w ostatnich latach podjęła dużo dziwnych, kontrowersyjnych decyzji. Nie zawsze miała rację, ale za jeden ruch należy ją pochwalić. Chodzi o zaostrzenie przepisów dotyczących slashingu. Walenie kijem po rękach często umykało sędziom, a w regułach nie było precyzyjnej formuły, pozwalającej im egzekwować taki faul częściej. Czym jest slashing? Wygląda na niewinne, ale krótkie ruchy bez dużych zamachów mogą łamać kości, a przede wszystkim bolą i nielegalnie osłabiają kontrolę gracza nad krążkiem. Kwestią, która przeszkadzała w wyeliminowaniu tego problem było to, by wciąż pozwolić tym gladiatorom walczyć z całych sił i nie zmienić hokeja w jakąś mniej kontaktową szermierkę.

Co raz zostanie zobaczone, nigdy już nie zostanie zapomniane. Wyglądające niewinne uderzenie w dłoń Marka Methota  w 2017 rokuurwało mu palec i kosztowało go sporo bólu. Sama ta sytuacja została odpowiednio nagłośniona chyba tylko dlatego, że człowiekiem w to zamieszanym, a właściwie sprawcą był Sidney Crosby.

https://www.youtube.com/watch?v=rq7481CKFRw

Odpadnięcie palca Methota miało miejsce dokładnie 23 marca, obrońca Senatorów osłaniał krążek przed Crosbym, napastnik Pingwinów wykonał spóźnione uderzenie kijem i trafił w newralgiczne miejsce. Hokejowi bogowie częściowo „oddali” Crosby’emu tym samym, miesiąc później w meczu play-off Aleksander Owieczkin uderzał Sida w bardzo podobny sposób. Crosby w wyniku tego stracił balans, upadł i nadział się na cross-check prosto w głowę od Matta Niskanena. To mógł być punkt zwrotny tych play-offów, bo „87” opuścił mecz.

Innym dowodem na istnienie plagi slashingu jest sekwencja 21 uderzeń na ręce Johnny’ego Gaudreau z Calgary Flames. 21 uderzeń w trakcie jednego meczu przeciwko Minnesocie Wild, aż dziw że doprowadziły „tylko” do złamania palca. Oczywiście mówimy o sytuacjach najgłośniejszych, a mimo to niewychwyconych i nieukaranych przez sędziów. Ani Crosby, ani Owieczkin, ani oprawcy Gaudreau nie zaglądnęli nawet do boksu za swoje przewinienia. Zostawiam to w wyobraźni czytelnika ile takich rzeczy umyka arbitrom w mniej nagłośnionych meczach, ligach itp. W nieoficjalnych rozmowach „zebry”, czyli sędziowie, przyznawali “takich zagrań są setki w trakcie meczu”. Oczywiście trzeba im przyznać rację, pozostaje jednak niesmak – czy ze względu na liczebność należy na to przymykać oko?

Mamy więc do czynienia z epidemią, która powstała z winy NHL w 2006 roku. Dlaczego? Już tłumaczę. Wykluczenie innych sposobów na odebranie krążka doprowadziło do

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.