RFA – zastrzeżeni wolni agenci – ludzie „uwiązani” do klubu, najczęściej do tego, który sięgnął po nich w drafcie. Istnieje oczywiście sposób, aby ich z takiego klubu „wyciągnąć”, ustrojstwo nazywa się offer sheet i opisywaliśmy jego mechanikę w kilku artykułach.

Offer sheet – hokejowy jednorożec

Jak co roku w lipcu zaczynamy więc się pytać: czy w końcu doczekamy się jakiegoś sensacyjnego offer sheet? Jak co roku odpowiadam: nie doczekamy się. To jest smutne, bo w NBA regularnie po 15 lipca mamy do czynienia z jakimś odważnym ruchem, z jakąś roszadą, dzięki której offseason nabiera jeszcze większego smaku.

Oczywiście przytrafił nam się niesamowity rodzynek w postaci transferu RFA Jespergiego Kotkaniemiego z Canadiens do Hurricanes, ale to wyjątek potwierdzający regułę, dodatkowo podszyty zemstą i szyderą.

Vendetta po januszowemu – Hurricanes zapolowali na Kotkaniemiego

By liga była atrakcyjniejsza, co roku powinniśmy mieć jakieś „działanie”, jak najmniej powinno być tych pustych okresów. Nie raz na pięć lat powinno się zdarzać, że młody talent zmienia barwy klubowe, wszak jest na wolnym rynku co roku wiele takich postaci, które byłyby mile widziane w każdym klubie. Rasmus Dahlin, Elias Pettersson? Chętni by się znaleźli.

W rozgrywkach, w których – jak pokazują obecne statystyki – prime-time, czyli najlepszy okres produkcji punktowej napastników przypada na ich wczesne lata 20 (21-26), totalnie niezrozumiałe jest tak mocne zabezpieczanie klubów przed możliwością bicia się o usługi najlepszych graczy.

Przez te zasady dużo większą moc zyskuje draft, bo wybierając gościa i prowadząc z nim normalną politykę kontraktową mamy praktycznie pewność, że będzie w naszym klubie +/- 10 lat. To nie jest dobre dla „rozrywki”, jaką ma być nie tylko sama rozgrywka, ale też cała jej otoczka wraz z transferami i zmianami w kadrach.

Wymierający system transferowy

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Chcemy by karuzela się kręciła

Na czym polega problem?

Siedzimy w tej samej kupie

Jak to wszystko naprawić?

Zapytajcie o Shanahana

Zmiana (zbyt) radykalna