Bardzo dużo zmian, aby… niczego nie zmienić – tak w kilku słowach można określić dotychczasowe poczynania Toronto Maple Leafs w szeroko pojętym offseason. Nowy menedżer Brad Treliving, który zastąpił niespodziewanie pożegnanego przez klub Kyle’a Dubasa, nie ruszył żadnego ważnego elementu w Toronto: pozostawił na stanowisku trenera Sheldona Keefe’a i zapewnił, że nie pozbędzie się nikogo z kręgosłupa drużyny. Wymienił za to kilka drugoplanowych ogniw wydając na to całkiem sporo pieniędzy, które na razie nie wiadomo skąd wziął. Niepokój wśród fanów Maple Leafs aż bije po oczach. Czy słusznie?

Czy Maple Leafs to na razie najdziwniej prowadzony klub w offseason 2023? Oj, znalazłoby się paru innych kandydatów. Trudno zrozumieć dokąd zmierzają Nashville Predators, gigantyczne zmiany dotknęły Boston Bruins, przeciętniaków dolarami hojnie obsypał Steve Yzerman w Detroit. Maple Leafs też byli aktywni, ale z ich aktywności nie narodziło się nic nowego. Dlaczego można pokusić się o tezę, że Leafs prawie w ogóle się nie zmienili, a jeśli już, to na gorsze? Popatrzmy na sprawę przekrojowo:

NHL Toronto Maple Leafs
NHL Toronto Maple Leafs

To cztery kluczowe nazwiska przychodzące do Toronto. Widzę tutaj całkowite pomieszanie z poplątaniem. Najdłuższy, aż 3-letni kontrakt dostał jeden z najstarszych zawodników w lidze Ryan Reaves. Znowu słuchamy opowieści, jak to Maple Leafs potrzebują charakteru, zadziorności itd. To jakiś bzdurny mit – bo jak nazwać Wayne’a Simmondsa, Luke’a Schenna, Ryana O’Reilly’ego – trzy pierwsze nazwiska z brzegu, które przyszły mi do głowy. To nie byli charakterni ludzie? Przypomnę, że Leafs w 7 ostatnich meczach play-off zdobyli 14 goli. To już dawno nie jest stricte ofensywna drużyna, w tej chwili można nawet uznać, że są poza czołową piątką najlepszych i najgłębszych ataków w lidze. Zakontraktowanie Reavesa na tak długo to jakieś szaleństwo, zamiast szukać oszczędności na graczach czwartego ataku (takich za 800 tys. jest bez liku) dzięki czemu można by np. przedłużyć kontrakt Ilji Samsonowa, Treliving strzela sobie takiego samobója.

https://nhlw.pl/2023/05/zamow-papierowe-podsumowanie-sezonu-nhl-ach-co-to-byl-za-sezon-22-23/

Kolejne krótkie umowy zawarli goście, którzy dorobili się już łatki ligowych podróżników. John Klingberg dołączył właśnie do czwartego zespołu na przestrzeni ostatnich 13 miesięcy. Kończył sezon 21/22 w Dallas, w ubiegłorocznej Free Agency nie zrealizował swojego planu obłowienia się na wiele lat i postawił na krótką, roczną opcję w Anaheim Ducks. Tam był kompletnie obcym elementem w dysfunkcyjnej drużynie, przed play-off przeszedł do Minnesota Wild, lecz to też nie było „to”. Kariera Klingberga zmierza w bardzo niepokojącym kierunku, dlatego dziwi mnie, że po tak kiepskim roku dostał od Leafs tak stosunkowo wysoki kontrakt (4,15 mln). Dziś Johnowi bliżej do „reklamacji” – takiej jaką stał się Oliver Ekman-Larsson niż do grubych kontraktów dla czołowych ofensywnie usposobionych obrońców.

NHL John Klingberg
NHL John Klingberg

Duże ryzyko, tym bardziej, że Klingberg to gość, którego za styl gry zjedzą kibice Toronto. Owszem,

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.