„Szykujemy się do sezonu NHL z założeniem, że w kolejnym sezonie nie wróci ani David Krejci, ani Patrice Bergeron” – takie słowa przed startem Free Agency wypowiedział menedżer Boston Bruins Don Sweeney. To nie był blef. We wtorkowe popołudnie oficjalnie potwierdziła się druga połowa tej deklaracji szefa Niedźwiadków. Klub z Bostonu ogłosił, że kapitan i absolutna ikona organizacji Patrice Bergeron przechodzi na sportową emeryturę. 38-letni Kanadyjczyk spędził w Massachussetts wszystkie 19 sezonów swojej kariery, zespołowo wygrał wszystko co było do wygrania w hokeju na lodzie, ale o wielkości Patrice’a najlepiej świadczy reakcja całego hokejowego środowiska na tę informację. Zewsząd płyną słowa gigantycznego szacunku, szczerego podziwu przemieszanie z żarliwymi podziękowaniami. Czy my również zapraszamy na tekst-laurkę? Owszem.

https://nhlw.pl/2023/05/zamow-papierowe-podsumowanie-sezonu-nhl-ach-co-to-byl-za-sezon-22-23/

Zacznijmy od najważniejszego: to koniec pewnej sportowej epoki. Tak, w Bostonie nadal jest Brad Marchand, sentymentalny powrót zaliczył Milan Lucic, który na początku lipca podpisał roczny kontrakt z Bruins, a nowszymi twarzami klubu stali się David Pastrnak i Charlie McAvoy, ale – bądźmy obiektywni – z Niedźwiadkami z ostatnich dwóch dekad najbardziej kojarzą się właśnie Bergeron i Zdeno Chara. Słowaka nie ma w lidze już od roku – z Bostonem rozstał się jeszcze kilka sezonów wcześniej, a jeśli dodamy do tego niedawne zakończenie kariery przez Tuukkę Raska, nieuchronnie zbliżającą się decyzję Davida Krejciego oraz wtorkowe ogłoszenie Bergerona – Bruins z ostatniego piętnastolecia są już oficjalnie częścią historii, a nie teraźniejszości. Mocno wybrzmiewające hasło, prawda? Mimo, że naprawdę wiele na to wskazywało, to ogrom, znaczenie tego kroku Bergerona robi wielkie wrażenie i jest swego rodzaju szokiem na zasadzie „wow, naprawdę do tego doszło”.

Na taką ewentualność mogliśmy szykować się właściwie od co najmniej roku. Latem 2022 Patrice bardzo długo zastanawiał się nad przyszłością. Ostatecznie podpisał krótki, roczny kontrakt a nieformalnym warunkiem kontynuowania kariery był powrót Davida Krejciego, który w 2021 roku zwinął się do ligi czeskiej. To był faktyczny „last dance”, który skończył się… no właśnie: słodko-gorzko? Bruins zagrali genialną fazę zasadniczą, spuentowaną punktowym rekordem, Pucharem Prezydenta i kolosalną zapaścią w pierwszej rundzie play-off, w której awans był na wyciągnięcie ręki przy wyniku 3:1 w serii z Panthers. Bergeron był tak dobry jak nigdy wcześniej – i to naprawdę nie jest hiperbola, Pat zagrał wybitny sezon – niestety w najważniejszym momencie rozgrywek nie mógł pomóc drużynie, bo na ostatniej prostej fazy zasadniczej doznał przepukliny dysku. Dał radę zagrać tylko w trzech meczach, a końcowe obrazki po porażce w Game 7 właściwie wyrażały więcej niż tysiąc słów a propos dalszych planów:

Liczyłem – jak się okazało naiwnie – że

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.