Nie zaryzykuję twierdzeniem, że grono sympatyków NHL, dla którego mecz gwiazd przestał być czymś istotnym w kalendarzu, rośnie z roku na rok. O ile część sobotnich konkursów (szczególnie tych technicznych) budzić może wciąż żywsze zainteresowanie, o tyle już sama niedzielna „rywalizacja” wygląda momentami pociesznie. Nie brak przy tym głosów, że dokonywane corocznie wybory graczy (oraz rezygnacje ze strony części wybranych) też nie poprawiają sytuacji.

Zamów teraz Kwartalnik o NHL – numer pierwszy – 23/24

Trzeba sobie jednak uczciwie powiedzieć, z nazwiskami od lat jest problem. Są zawodnicy, którzy przez lata skutecznie migali się od udziału w tych spotkaniach. Jednocześnie pojawiają się tacy, o których moglibyśmy napisać wiele, ale na pewno nie to, że są bądź byli gwiazdami (by wspomnieć Zemgusa Girgensonsa czy Johna Scotta w ostatnich latach). Taka sytuacja nie jest jednak niczym nowym, a za potwierdzenie tego niech posłuży poniższa lista.

Osobliwe wybory przez lata dyktowane były różnymi powodami. Czasami dokooptowywano kogoś w ramach zastępstwa w ostatniej chwili, innym razem o nominacji decydował fakt, że z każdego klubu musiał się pojawić przedstawiciel. Głosowania fanów dokładały też od siebie, podobnie jak pomysły ligi z urozmaicaniem rywalizacji „gwiazd” i graniem przeciwko sobie drużyn składających się po jednej stronie z graczy północnoamerykańskich, a po drugiej z Europejczyków. Był także rok 1991, gdy jednym z wybierających był Mike Milbury

BRAMKARZE

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

OBROŃCY

NAPASTNICY

KU PAMIĘCI