Przez 108 sezonów istnienia NHL żadna drużyna nie odrobiła straty 0-3 w serii finału konferencji. Avalanche wygrywali 74 z 75 meczów play-off, gdy po pierwszej tercji prowadzili trzema golami. Golden Knights w analogicznej sytuacji byli 0 do 19. Wszystkie liczby wskazywały jedno. Lawina ruszyła i nic jej nie powstrzyma. Potem zaczęła się druga tercja.

Trzybramkowy sen i 41 sekund, które mogły zmienić wszystko

Pierwsza tercja była Colorado w najlepszym wydaniu. Gabriel Landeskog, Nazem Kadri i Jack Drury strzelili trzy gole, Avalanche latali po lodowisku niczym drużyna, której po dwóch meczach w Denver ktoś wreszcie pozwolił oddychać pełną piersią. Golden Knights zamykali im skrzydła i blokowali strefy przez cały czas w Kolorado. Tu, w Las Vegas, nagle było miejsce i Colorado korzystało z każdego metra.

Ale w tej pierwszej tercji był jeden kluczowy moment, który mógł zmienić bieg całego wieczoru. Przy stanie 0:2 Vegas wjechało na przewagę. Paweł Dorofiejew zepchnął akcję pod bramkę, rzucił z bekhendu, krążek odskoczył w górę, a napastnik zbił go oburącz do siatki. Arbiter zamachał rękami natychmiast. Zawodnicy Vegas wylewali się już na lód, ławka eksplodowała. Trwało to kilkanaście sekund, zanim do wszystkich dotarło, że gola nie ma.

Powtórka była bezlitosna: krążek uderzył w skrawek rękawicy Dorofiejewa, na granicy kciuka i kija. Reguła jest jasna, bez wyjątków: zbicie rękawicą to nie gol. Zamiast 1:2, dalej było 0:2. 41 sekund później Parker Kelly wypchnął krążek z końca boiska. Jack Drury pojawił się za całą formacją atakującą Vegas, wjechał sam na Cartera Harta i pokonał go efektownym ruchem przy słupku. Zamiast 1:2 było 0:3. Ten dwubramkowy zwrot w niecałą minutę wyglądał jak wyrok.

Stone i 19 sekund

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.