Jest piątek, jeszcze przed startem draftu, kiedy reszta ligi szykuje się na szaleństwo wymian, a Ken Holland może odhaczyć jedną z najważniejszych pozycji na tegorocznej liście rzeczy do zrobienia. A lista była długa: nowy trener, napastnik do pierwszej szóstki, przebudowa kawałka obrony, i gdzieś na samej górze, dużymi literami, kontrakt dla Brandta Clarke’a. Ten ostatni punkt właśnie zniknął. Clarke podpisał pięcioletnie przedłużenie ze średnioroczną wartością 7,4 miliona dolarów, czyli 37 milionów dolarów łącznie, i zostanie obrońcą Kings przynajmniej do sezonu 2030-31. Dla kogoś, kto pamięta, ile czasu klub potrzebował, żeby dogadać się z Quintonem Byfieldem czy z Mikey Andersonem, to tempo iście ekspresowe. Tym razem żadnego liczenia dni do pierwszego lipca z nadzieją, że któraś ze stron pierwsza zmięknie.

Nie żeby Clarke nie miał na to dowodów wcześniej. W barwach Barrie Colts w juniorskiej lidze OHL zdobył łącznie 158 punktów w trzech sezonach, z czego w ostatnim, 2022-23, zanotował 61 punktów w zaledwie 31 meczach, co dało mu najlepszą średnią punktową w całej lidze, blisko dwa punkty na mecz. Zanim wyjechał do Kanady na stałe, spędził też sezon w słowackiej lidze, w HC Nove Zamky, gdzie jako nastolatek grający przeciwko dorosłym mężczyznom zdobył 15 punktów w 26 meczach. Do tego dwa złote medale z reprezentacją Kanady, na mistrzostwach świata do lat 18 i do lat 20. Innymi słowy, ten chłopak nie wyskoczył znikąd w tym sezonie. Każdy poziom, na którym grał, krzyczał to samo: zaufajcie mu szybciej.

I szczerze, ten pośpiech trochę mnie zdziwił, bo przez poprzednie sezony Kings traktowali Clarke’a z taką ostrożnością, jakby był wazonem z cioci, którego nie wolno przesuwać bez pozwolenia. Na zapleczu, w Ontario Reign, zdążył zanotować 48 punktów w zaledwie 55 meczach rozłożonych na dwa sezony, czyli tempo, które zwykle przyspiesza czyjś awans, a nie go hamuje. Mimo to w fazie pucharowej sezonu 2023-24 posadzili go w AHL, podczas gdy pierwszy zespół przegrywał kolejne mecze z defensywą, w której grał Andreas Englund, zawodnik najlepiej opisywany jako wieczny rezerwowy. W swoim pierwszym pełnym sezonie w NHL, 2024-25, Clarke zaliczył przyzwoite pięć goli i 33 punkty w 78 meczach oraz zadebiutował w fazie pucharowej, gdzie zdobył dwa gole w sześciu meczach, ale i tak był wtedy używany wybiórczo i regularnie oglądał kolejne mecze z trybun jako zdrowy zawodnik. To nie jest historia chłopaka, którego klub pieścił od pierwszego dnia. To historia kogoś, kto musiał się wykrzyczeć o własne miejsce.

A wykrzyczał się, i to porządnie. W minionym sezonie Clarke zagrał we wszystkich 82

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.