Środa się skończyła, wolny rynek rozjechał się po lidze, a Minnesota Wild zostali z pustymi rękami przy stole, jak spóźniony gość wesela, który dotarł już tylko na resztki z tacy z schabowym. Vincent Trocheck wybrał Utah. Dylan Larkin do Minnesoty nie przyjechał, bo Detroit nigdy naprawdę nie miał zamiaru go wypuścić, mimo całego szumu wokół tej sprawy. Więc Bill Guerin, zamiast czekać do jesieni z założonymi rękami, w czwartek sięgnął po telefon i zadzwonił do Calgary.

Efekt: Jake Middleton wyjechał z Minnesoty do Alberty, a w drugą stronę przyjechali Blake Coleman i Olli Määttä. Do pakietu dorzucono jeszcze trzy wybory draftowe, trzeciej rundy w 2027 roku, czwartej w 2028 i drugiej w 2029. Flames zgodziły się też pokryć połowę z 4,9 miliona dolarów, które Coleman ma wpisane w kontrakt na najbliższy sezon, więc realnie Minnesota płaci za niego około 2,45 miliona.

I od razu powiem, co myślę, zanim zaczniemy się bawić w laurki. To nie jest transakcja, która zmienia los Wild. To jest transakcja, która ma zakleić rysę na ścianie, żeby nikt nie zauważył, że fundament wciąż nie jest gotowy. Minnesota nie miała pierwszego centra przed tym ruchem i wciąż go nie ma po nim. Ma za to dwóch panów po trzydziestce z błyskiem w oku i papierami potwierdzającymi, że kiedyś unosili nad głową Puchar Stanleya.

Trzeba to zrozumieć w kontekście zeszłego sezonu, bo bez tego cała ta wymiana traci sens. Minnesota wreszcie, po 11 latach, wygrała rundę fazy pucharowej, pokonując Dallas Stars, zanim odpadła w drugiej rundzie z Colorado, najlepszym zespołem sezonu regularnego. To był krok do przodu. Ale Guerin, zamiast usiąść i pogratulować sobie tego samego składu na kolejny rok, zdecydował się rozstać z Matsem Zuccarellem i Middletonem, tłumacząc to potrzebą odświeżenia zespołu, bo powtarzanie tego samego schematu rok po roku, jak sam to ujął, nie prowadzi do innych rezultatów. Fajna filozofia. Pytanie, czy fajność wystarczy.

Bo tu jest rzecz, o której się mniej mówi, a powinno się mówić więcej. Po tej wymianie Wild

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.