W czasach, gdy niektórzy zawodnicy starają się zgarnąć dla siebie jak największy kawałek tortu, agent Iwana Demidowa, Dan Milstein, zdradził, że jego klient chciał jak najszybciej podpisać ośmioletni kontrakt i świadomie zostawić część pieniędzy na stole, aby Montreal Canadiens mogli mieć więcej przestrzeni na podpisanie innych zawodników.

Milstein przyznał:

„Gdybym miał decydować wyłącznie po swojemu, ten kontrakt prawdopodobnie wyglądałby nieco inaczej.”

 


 

Demidow podpisał z Canadiens kontrakt bardzo korzystny dla klubu. Związał się z Montrealem na osiem lat, otrzymując średnio 9,15 mln dolarów za sezon.

W momencie podpisania umowa mogła wyglądać jak pewna okazja dla Canadiens, ale biorąc pod uwagę, jak szybko w ciągu kolejnych dwóch miesięcy poszybowały wartości nowych kontraktów, dziś wygląda wręcz na kontrakt-marzenie dla Montrealu.

„Jego dokładne słowa brzmiały: »Jesteśmy w świetnej sytuacji. Czuję, że przez wiele lat będziemy walczyć o zwycięstwa«. Chciał zostawić pieniądze na stole, aby Montreal mógł podpisać innych zawodników.”

Od momentu podpisania przez Demidowa – który w swoim debiutanckim sezonie zdobył 19 goli i 62 punkty – na rynku pojawiły się między innymi takie umowy jak:

  • Cale Makar podpisał ośmioletnie przedłużenie warte średnio 20,4 mln dolarów rocznie.
  • Leo Carlsson sfinalizował pięcioletni kontrakt o wartości 18 mln dolarów za sezon.
  • Connor Bedard podpisał umowę z AAV na poziomie 15 mln dolarów.
  • Macklin Celebrini związał się z klubem za 18,8 mln dolarów rocznie.
  • Cutter Gauthier odrzucił ofertę opiewającą na 13 mln dolarów za sezon, a najnowsze informacje sugerują, że oczekuje teraz „naprawdę, naprawdę dużych pieniędzy”.

Wszystkie te kontrakty sprawiają, że umowa Demidowa z perspektywy czasu wygląda jeszcze lepiej.

Kontrakt Demidowa zawiera 11,5 mln dolarów amerykańskich premii za podpis, którą zawodnik otrzyma 1 lipca. Umowa obejmuje również klauzulę ograniczającą możliwość wymiany – Demidow będzie mógł wskazać 10 drużyn, do których nie chce zostać oddany, w ostatnich trzech latach obowiązywania kontraktu.

A na tym jego wielkie zarobki prawdopodobnie się nie skończą.

Choć Demidow postąpił wbrew sugestiom swojego agenta, nie domagając się wyższej kwoty, w przyszłości może czekać go kolejny ogromny kontrakt.

„Mój klient w wieku 28 lub 29 lat będzie mógł podpisać dowolny kontrakt, jaki będzie wówczas dostępny” – powiedział Milstein.

„Prawdopodobnie będzie on cztery albo pięć razy większy niż obecnie. Na ten moment Iwan jest niezwykle szczęśliwy. Jest wdzięczny i docenia tę ofertę. Canadiens przyszli do niego już po zaledwie 84 meczach w NHL. Nie ma żadnych powodów do żalu.”

Demidow zarobi jeszcze więcej dzięki kolejnemu kontraktowi

Demidow również doskonale wiedział, co robi.

„On chciał tego kontraktu. Wiedział, że w przyszłości pojawią się jeszcze większe umowy. Wie, że będzie się rozwijał i chciał być jak wszyscy pozostali zawodnicy w drużynie.”

To bardzo mocne słowa jak na zawodnika, którego jego agent przewiduje w przyszłości jako jednego z najlepszych hokeistów całej NHL.

„Zapamiętajcie moje słowa – ten zawodnik będzie wymieniany w gronie najlepszych graczy ligi. Dajcie mu jeszcze kilka lat. Stanie się nazwiskiem znanym w każdym domu w NHL – i nie chodzi tu wyłącznie o Montreal.”

Ciekawie będzie zobaczyć, jakiego kontraktu Demidow będzie oczekiwał przy kolejnym podejściu do negocjacji i czy wtedy również będzie gotów zostawić część pieniędzy na stole, tak jak zrobił to przy swojej obecnej umowie.