Jak poinformował Elliotte Friedman, Jeff Greenberg, menedżer baseballowego zespołu Detroit Tigers, wycofał swoją kandydaturę z procesu wyboru nowego menedżera Detroit Red Wings.
Greenberg pracuje w Tigers od 2023 roku. Jego kariera zawodowa od lat związana jest zarówno z baseballem, jak i hokejem. Jeszcze podczas studiów odbywał staż w Pittsburgh Pirates, a pierwszą posadę na stanowisku kierowniczym otrzymał w 2011 roku w Arizona Diamondbacks.
Po dziewięciu latach przeniósł się do Chicago Cubs, gdzie objął stanowisko asystenta menedżera. W 2022 roku Greenberg przeszedł natomiast z Cubs do Chicago Blackhawks, obejmując funkcję zastępcy generalnego menedżera.
Wszystko wskazuje na to, że Detroit Red Wings są coraz bliżej rozstrzygnięcia kwestii wyboru nowego generalnego menedżera.
Według Puckpedii klub poinformował kilku kandydatów, z którymi prowadził rozmowy, że nie są już brani pod uwagę przy obsadzie tego stanowiska. Być może oznacza to, że Red Wings przeszli do kolejnego etapu poszukiwań następcy Steve’a Yzermana.
Yzerman odchodzi bowiem ze stanowiska generalnego menedżera Red Wings i przechodzi do roli starszego doradcy. W tym samym czasie klub szuka osoby, która przejmie jego dotychczasowe obowiązki na stanowiskach wiceprezesa wykonawczego oraz GM-a.
Wcześniej w tym miesiącu pojawiły się informacje, że Red Wings rozmawiają z kilkoma kandydatami. Wśród najważniejszych wymieniano asystenta GM Florida Panthers Bretta Petersona oraz asystenta GM San Jose Sharks Jeffa Kealty’ego. Obaj mieli być w kontakcie z klubem.
Bultman wskazywał również na asystentów menedżera Carolina Hurricanes – Darrena Yorke’a i Tylera Dellowa – jako potencjalnych kandydatów.
Do czasu wyłonienia stałego menedżera obowiązki tymczasowego GM-a będzie pełnił Shawn Horcoff.
Na ten moment nie wiadomo więc, którzy z wymienianych kandydatów pozostali w grze, a którzy odpadli. Odpowiedź powinniśmy poznać w najbliższym czasie.
Nie ma jednak zbyt wiele czasu na przeciąganie procesu. Początek obozu treningowego i przygotowania do sezonu są już coraz bliżej, a nowy GM będzie musiał szybko podjąć kilka istotnych decyzji dotyczących składu na sezon 2026/27. Zadanie nie będzie łatwe, ponieważ Red Wings czeka trudna rywalizacja w Dywizji Atlantic.
Red Wings mają 19 milionów dolarów do wydania
Przede wszystkim Detroit dysponuje obecnie około 19 milionami dolarów wolnego miejsca pod limitem wynagrodzeń, które mogą zostać wykorzystane do dalszego kształtowania zespołu.
Jednym z zawodników oczekujących na nowy kontrakt jest obrońca Simon Edvinsson. Jego przedstawiciele informowali wcześniej, że rozmowy w sprawie nowej umowy zostały wstrzymane do czasu zatrudnienia stałego generalnego menedżera. To może być jeden z powodów, dla których Red Wings chcą możliwie szybko zakończyć cały proces.
23-letni Edvinsson zakończył sezon 2025/26 z dorobkiem 25 punktów w 72 meczach i wskaźnikiem +12. Był pod tym względem drugim najlepszym zawodnikiem zespołu – ustępował jedynie Moritzowi Seiderowi, który zakończył sezon z +15.
Red Wings wybrali Edvinssona z 6. numerem draftu w 2021 roku. Szwed wyraźnie potwierdził dotychczas, że był wart tak wysokiego wyboru i spełnia oczekiwania związane z zawodnikiem wybranym w pierwszej rundzie.
Jeżeli obie strony chcą podpisać maksymalny, ośmioletni kontrakt, mają na to czas tylko do 15 września. Według prognozy AFP Analytics siedmioletnia umowa Edvinssona miałaby opiewać na około 8,77 miliona dolarów rocznie.
Co z przyszłością Dylana Larkina?
Nowy menedżer będzie musiał również zająć się przyszłością kapitana Red Wings, Dylana Larkina.
Larkin był bohaterem jednego z największych transferowych wstrząsów tego lata, gdy niespodziewanie poprosił o zgodę na wymianę. Mimo tego na dziś wciąż pozostaje zawodnikiem Detroit Red Wings.
Pochodzący z Waterford w stanie Michigan napastnik zakończył sezon 2025/26 z 67 punktami w 74 spotkaniach oraz bilansem +3.
Po 11 sezonach spędzonych w barwach Red Wings Larkin będzie musiał zmierzyć się z reakcją kibiców we własnej hali, gdy drużyna rozpocznie przygotowania do nowego sezonu.
Czy jednak rzeczywiście pozostanie w Detroit?
Niewykluczone, że przed rozpoczęciem sezonu na jego piersi pojawi się logo innego klubu NHL. To właśnie nowy menedżer będzie musiał zdecydować, jak rozwiązać sytuację Larkina.
Niezależnie od tego, w którą stronę pójdą Red Wings, decyzja dotycząca ich kapitana może mieć fundamentalne znaczenie dla dalszego kierunku rozwoju całej organizacji.


Komentarze pod tekstem