KronikiTakiego kapitana w NHL nie chciał mieć nikt. Bardziej błazen niż lider
Shayne Corson należy do tego grona graczy, którzy kojarzą mi się z początkami mojej przygody z NHL. W pierwszej połowie lat 90. minionego stulecia był na tyle charakterystyczną postacią w lidze, że pozostał w mojej pamięci, cho...
